|
|
olWida? bylo ogromneb pekate kosze kasztanowb przypominajace swoja wypukloscia brzuchyolstarych smakoszow. Ustawiono je w drzwiach sklepow i wydawalo sieb ze lada chwila wypadnaolna ulice. Czerwonaweb przysadziste glowki hiszpa?skiego czosnku zdawaly sie spoglada?olwyzywajaco na skromnie snujace sie dziewczeta. One zas tylko spod oka spogladaly na wiszaceolwszedzie girlandy uwite z galazek swierku. Dalej pietrzyly sie apetyczne piramidy jablek iolgruszek. Ówdzie ulozono stosy winogronb budzacych slinke w ustach. Dalej umieszczono caleolstosy ciemnychb puszkiem okrytych orzechowb przypominajacych swoim aromatem zapomnianeolprzechadzki po lasach. Tutaj pieczoneb suszone i swieze jablka norfolskieb przeslicznieolwygladajace na tle cytryn i pomara?cz zdawaly sie wrecz naprasza?b aby je zawinieto w papier iolzabrano do domu na deser. Zlote i srebrne rybkib chociaz zimnokrwisteb teraz wystawione wolmalychb szklanych a |